Dokument, animacja, krótka fabuła są dziś najlepszą wizytówką polskiego kina- napisano we wstępie do katalogowego omówienia pozycji zakwalifikowanych do Konkursu Polskiego 66. Krakowskiego Festiwalu Filmowego.
I napisano zgodnie z prawdą i stanem realnym, czego potwierdzeniem mnóstwo nagród festiwalowych, w tym także z najważniejszych imprez (Amsterdam, Annecy, Sundence, Clermont- Ferrand, Nyon), znakomite recenzje a przede wszystkim uznanie publiczności. Bo to widownia, co w nadwiślańskim środowisku filmowym, nie jest wcale takie oczywiste a nawet momentami lekceważone, jest prawie zawsze najważniejszym krytykiem i jurorem. Bez niej cała zabawa w kino właściwie nie ma większego sensu.
Bardzo dobra- co warto podkreślić- przed konkursowa selekcja wskazała 42 obrazy, których zawartość i poziom artystyczny dają dobre wyobrażenie o stanie poza fabularnej części polskiej produkcji filmowej. Pora na krótkie podsumowanie.
PO DRUGIE DOKUMENT!
Kiedy ogląda się dokumenty, zrealizowane teraz przez młodych reżyserów nie sposób pozbyć się wrażenia permanentnego duchowego patronatu nad ich poczynaniami wielkich klasyków: Karabasza, Wionczka, Łomnickiego, Ziarnika czy Ślesickiego, a z młodszych Łozińskiego i Kieślowskiego. Ten sam uważny i przemyślany wybór bohatera czy grupy, ta sama nie incydentalna czy jednorazowa uwaga skupiona na człowieku, ta sama troska o nieprzypadkowe ale też nie nachalne ustawienie kamery. Pochwała metody pracy , w której dominuje skupienie i przekonanie, że najważniejsze dla widza dzieje się przed kamerą.
Znakomity film „Igrając z diabłem” Piotra Małeckiego i Maćka Nabrdalika to reprezentant tej szkoły. A przy tym portret fotoreportera wojennego Christophera Morrisa zrealizowany w jego domu na Florydzie zaskakuje nas nieustannie. Świadomie nie pokazuje zdjęć, w tym także skrajnie drastycznych, wykonanych przez bohatera, pozwala mu wybierać dowolną oprawę, a to głównie palmowy ogród otaczający rezydencję, opowieści o pracy i jej konsekwencjach dla Morrisa i jego najbliższych. A owe konsekwencje to całodobowa trauma i glowa pełna powracających obrazów plus wspomnienie strachu i stresu. Zawodowi koledzy albo zginęli na froncie albo popełniali samobójstwo nie radząc sobie z balastem przeżyć.
Jury (Katarzyna Boniecka, Natalia Koniarz, Wojciech Staroń) konkursu polskich pełnometrażowych dokumentów przyznając „Igrając z diabłem” Złotego Lajkonika tak uzasadniało swój wybór: Chcieliśmy nagrodzić film, który staje się szansą na dialog z tym co trudne, na opowiedzenie o swoim bólu po raz pierwszy. Autorzy stworzyli bohaterom bezpieczną przestrzeń do spotkania się z demonami przeszłości. Nie ma słynnych zdjęć z 28 wojen, nie ma obrazów, za którymi można się ukryć. Zostaje tylko człowiek i bliska relacja z nim.
Obraz Piotra Małeckiego i Maćka Nabrdalika zdobył też Nagrodę Publiczności, Nagrodę Stowarzyszenia Filmowców Polskich za montaż (Ilona Urbańska-Grzyb) oraz nagrodę specjalną Human Rights in Motion Award Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy dla filmu podejmującego współczesne wyzwania dla demokracji i praw człowieka.
Laureatem nagrody, której patronem jest Stowarzyszenie Autorów Zdjęć Filmowych za najlepsze zdjęcia został Mateusz Czuchnowski za film „Kroki w ciszy” (Polska, Azerbejdżan) w reżyserii Fariza Ahmadova. To kolejny dowód na to, że atrakcyjny temat- tu praca żeńskiego oddziału saperek w Górnym Karabachu- wymaga i domaga się szczególnej oprawy i wrażliwości.
I jeszcze, także nagrodzony, film Jakuba Piątka (autora znakomitego „Pianoforte” tu nagrodzonego za reżyserię) „Bacewicz x Bomsori”, podążającego z kamera i mikrofonem za znakomitą koreańską skrzypaczką Bomsori Kim. A ta przywraca do międzynarodowego obiegu koncertowego utwór niezapomnianej Grażyny Bacewicz, legendy polskiej i światowej muzyki klasycznej XX wieku.
PO PIERWSZE ANIMACJA!
I grupa młodych, piekielnie zdolnych i utalentowanych autorek, bo to właśnie kobiety nadają ton polskiej animacji, co już czas jakiś temu odnotował z zaskoczeniem przechodzącym w podziw filmowy świat. Na tegorocznym KFF swe obrazy pokazały m.in. Karolina Walas („Perła pod słońce”), Paulina Ziółkowska („Procrastination Yoga”), Natalia Krawczuk („Trzy filiżanki kawy”) i Alicja Jasina („Prawie nad morzem, czyli parówa”). Ten ostatni otrzymał Złotego Lajkonika dla reżyserki najlepszego krótkometrażowego filmu animowanego. Jury uzasadniło swój wybór słowami: Prosta, ale wyrazista forma wizualna daje znakomity podkład dla opowieści płynącej trochę z trzewi, trochę z serca, po ludzku zwyczajnej i dlatego przekonującej, czyli sztos.
Ich hiszpańska koleżanka po fachu pokazała w Krakowie swą „haftowaną” animację a dokładnie mówiąc, haftowaną powieść graficzną „Boże ciało” i zachwyciła publiczność i jurorów. Ci ostatni w werdykcie przyznającym Bei Lemie Srebrnego Smoka pisali: Ten piękny film został stworzony w przemyślany i ukierunkowany sposób, tworząc przestrzeń do refleksji i delikatnie spowalniając czas zarówno dla widza, jak i bohatera.
PO TRZECIE I OSTATNIE, FABUŁA!
A właściwie fabułka bo mowa o filmach, których metraż nie przekracza trzydziestu minut. U Michała Toczka w jego opromienionym sławą pokazu w konkursie krótkich form na ostatnim festiwalu w Cannes, „Spiritus Sanctus” to ledwie kwadrans, ale jaki. Opowieść o sympatycznym Bogdanie, usiłującym podczas prohibicyjnej przerwy spowodowanej papieska pielgrzymka, zdobyć alkohol na okrągłe urodziny żony, to świetnie zrealizowana wprawka do dużego, fabularnego kina, bo autor ma nie tylko talent i wyczucie formy ale też dobrze porusza się w świecie absurdu.
Albo inny, młody i zdolny czyli Oskar Sadowski, pokazujący „Pieśń o nocy”, zmysłową historię o nieprzewidywalności ludzkiego losu, jego walce z samotnością i wrodzonymi lękami. Zaproszeni na plan trzydziestominutówki znakomici aktorzy, Ewa Skibniewska i Olgierd Łukaszewicz, ani przez moment, co widać i słychać, nie mają wrażenia, że grają u debiutanta.
Dobrze poradziła też sobie z gronem uznanych aktorów, kolejna debiutantka, Patrycja Polkowka. Jej „Sprawa nr” to dwudziestominutowy instruktaż na start w zawodowe życie dla rozpoczynających pracę. Albo zgoda na kłamstwo i manipulacje albo „pani już dziękujemy”.
Krakowska impreza pod nowym kierownictwem, bo przypomnijmy, że po 25 latach szefowania KFF pożegnał się z nią Krzysztof Gierat, Barbary Orlicz- Szczypuły i Anity Piotrowskiej, jak przystało na jednego z europejskich, festiwalowych matuzalemów, trzyma poziom krajowych i międzynarodowych konkursów, proponuje interesujące debaty o polskim i światowym krótkim kinie, kontynuuje a nawet rozwija część industry. A to wszystko dobrze rokuje na przyszłość.
JANUSZ KOŁODZIEJ
NAJWAŻNIEJSZE NAGRODY 66. KRAKÓW FILM FESTIVAL
Konkurs Polski. Filmy pełnometrażowe
Jury Konkursu Polskiego oceniające pełnometrażowe filmy dokumentalne w składzie: Katarzyna Boniecka, Natalia Koniarz i Wojciech Staroń, po obejrzeniu wszystkich filmów konkursowych, postanowiło przyznać Złotego Lajkonika dla reżyserów najlepszego pełnometrażowego filmu dokumentalnego Piotrowi Małeckiemu i Maćkowi Nabrdalikowi za film „Igrając z diabłem”.
Nagroda pod patronatem Stowarzyszenia Autorów Zdjęć Filmowych za najlepsze zdjęcia, ufundowana przez InfoCenter, twórcę aplikacji mPupil.pl, trafiła do Mateusza Czuchnowskiego za film „Kroki w ciszy”.
Nagrodę im. Macieja Szumowskiego za szczególną wrażliwość na sprawy społeczne, pod mecenatem Stowarzyszenia Autorów ZAiKS, otrzymała Katarzyna Kultys za film „Dom mrówek”.
Z kolei prestiżową rekomendację KFF do Europejskiej Nagrody Filmowej w kategorii filmu dokumentalnego otrzymał film „Magic Hour” w reżyserii Marcina Borchardta.
Konkurs Polski. Filmy krótkometrażowe
Jury Konkursu Polskiego oceniające filmy krótkometrażowe w składzie: Olga Bobrowska, Łukasz M. Maciejewski i Maria Zbąska, po obejrzeniu wszystkich filmów konkursowych, postanowiło przyznać trzy Złote Lajkoniki. Złoty Lajkonik dla reżyserki najlepszego krótkometrażowego filmu fabularnego powędrował do Alexandry ‘Sashy’ Kutsen za film „Wszystkie miały na imię Anżelika”.
Złoty Lajkonik dla reżysera najlepszego krótkometrażowego filmu dokumentalnego otrzymał Jakub Piątek za film „Bacewicz x Bomsori”.
Złoty Lajkonik dla reżyserki najlepszego krótkometrażowego filmu animowanego trafił do Alicji Jasiny za film „Prawie nad morzem, czyli parówa”.
Międzynarodowy Konkurs Filmów Dokumentalnych
Jury Międzynarodowego Konkursu Filmów Dokumentalnych w składzie: Weronika Mliczewska, Mehrdad Oskouei, Maria Campaña Ramia, Petra Seliškar i Alessandro Stellino podjęło decyzję o przyznaniu Złotego Rogu dla reżysera i współreżysera najlepszego filmu, ufundowanego przez Telewizję Polską S.A. w wysokości 30 000 zł, Tobiasowi Nölle i Loranowi Bonnardotowi za film „Na zawsze Tristan”.
Srebrny Róg dla reżysera filmu o wysokich walorach artystycznych otrzymał z kolei Dmytro Sukholytkyy-Sobchuk za film „Cichy Potop”.
Srebrny Róg dla reżyserki filmu o tematyce społecznej trafił do Pepy Lubojacki za film „Gdyby gołębie zamieniły się w złoto”.
Human Rights in Motion Award, nagroda Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy dla filmu podejmującego współczesne wyzwania dla demokracji i praw człowieka, została przyznana Piotrowi Małeckiemu i Maćkowi Nabrdalikowi za film „Igrając z diabłem”.
Nagroda Fipresci
Jury Międzynarodowej Federacji Krytyków Filmowych FIPRESCI w składzie: Kira Taszman, Ladislav Volko i Łukasz Knap przyznało nagrodę Tamarze Kotevskiej za film „Tam, gdzie wracają bociany”.
Międzynarodowy Konkurs Filmów Krótkometrażowych
Jury Międzynarodowego Konkursu Filmów Krótkometrażowych w składzie: Réka Bucsi, Mari Liis Keevalik i Jay Rosenblatt postanowiło przyznać Złotego Smoka dla reżysera najlepszego filmu Jackowi Wedge’owi i Willowi Freudenheimowi za film „Kwaśne Miasto”. Srebrny Smok dla reżysera najlepszego filmu dokumentalnego trafił do Pawła Chorzępy za film „Stroiciele”.
Srebrny Smok dla reżyserki najlepszego filmu animowanego otrzymała Bea Lema za film „Boże Ciało”.
Srebrny Smok dla reżysera najlepszego filmu fabularnego powędrował do Jessy’ego Moussallema za film „Faux Bijoux”.
Nagrodę dla najlepszego filmu europejskiego, czyli kandydaturę KFF do Europejskiej Nagrody Filmowej w kategorii filmu krótkometrażowego, otrzymała „Niedziela Wielkanocna” w reżyserii Mykoli Zasieieva.
