To cytat z otwierającego tegoroczny festiwal w Monte- Carlo przemówienia Jego Wysokości Księcia Monaco Alberta II, który podkreślił, że tak ważna w telewizyjnym świecie impreza, stara się, pozostając wierną pierwotnej misji, nadążać za zmianami w branży audiowizualnej. Patron jednego najstarszych (po Prix Italia) i najbardziej prestiżowych festiwali twórczości telewizyjnej znany jest z miłości do kultury, sztuki filmowej, szczególnie dokumentu. Jest fundatorem, własnej Nagrody Specjalnej (10 tysięcy euro), przyznawanej najlepszemu filmowi dokumentalnemu poruszającemu kwestie ochrony środowiska.
GWIAZDY I GWIAZDKI
Pomagają celebrować wyjątkowe dzieła ich autorzy i wykonawcy. W latach poprzednich w stolicy Księstwa Monaco byli m.in.: Morgan Freeman i Jane Seymour, John Goodman i Robin Wright, teraz honorowano kolejną parę: brytyjską aktorkę Kristin Scott Thomas i amerykańskiego gwiazdora Kurta Russella. Oraz oczywiście bardzo wielu głównie francuskich i innych europejskich aktorów, reżyserów, scenarzystów i producentów.
Prestiżowe Kryształowe Nimfy Kristin Scott Thomas i Kurt Russel otrzymali w uznaniu ich wyjątkowego wkładu w świat telewizji i międzynarodowej twórczości audiowizualnej.
W części pozakonkursowej festiwalu w Monte- Carlo odbyła się również międzynarodowa premiera dwóch pierwszych odcinków trzeciego sezonu serialu „The Walking Dead: Dead City”, wyprodukowanego przez AMC Studios. Aktorzy Jeffrey Dean Morgan i Lauren Cohan, wraz z showrunnerem Sethem Hoffmanem, nie tylko spotkali się z dziennikarzami prasy branżowej ale także z monakijską publicznością. Jak wszyscy specjalni goście imprezy przeszli legendarnym szpalerem, robiąc sobie zdjęcia z miłośnikami serii z całego świata, potem pracowicie dawali autografy i odpowiadali na pytania.
Przypomnijmy w tym miejscu, że akcja „The Walking Dead: Dead City”, osadzona w postapokaliptycznym Manhattanie, odciętym od kontynentu, śledzi losy Maggie i Negana w mieście, w którym niebezpieczeństwo, walka o władzę i nieoczekiwane sojusze kształtują ich walkę o przetrwanie. Serial stał się jednym z flagowych tytułów uniwersum a wykonawcy głównych ról rozpoznawalnymi na całym świecie gwizdami.
Podobny status ma przewodnicząca jury konkursu pozycji fabularnych i seriali, brytyjska aktorka Lesley Manville, która zresztą niedawno wystąpiła w filmie Kasi Adamik „Zima pod znakiem wrony” . Pomagali jej w ocenie : Kevin McKidd (Szkocja), Greg Daniels (Stany Zjednoczone), Hojin Kwon (Korea Południowa), Frédérique Bel (Francja) i Yasmin Finney (Wielka Brytania).
TYLKO NA ZACHODZIE
Gremium mocno anglosaskie, podobnie jak zakwalifikowane filmy i seriale, jak goście paneli dyskusyjnych Business Forum, co może dawać wrażenie, że wszystko co istotne, ważne i aktualnie najlepsze dzieje się tylko po zachodniej stronie świata. Oferta innych festiwali telewizyjnych na czele z Series Manią przeczy temu dobitnie.
W konkursie monakijskim znalazły pozycje zrealizowane w Wielkiej Brytanii, Włoszech, USA, Danii, Francji i Niemczech ale najlepsze recenzje i trzy nagrody uzyskała palestyńsko- izraelska „Fadia”, co już biorąc pod uwagę współproducentów było wydarzeniem.
Jej fabuła odwołuje się do prastarego choć z gruntu barbarzyńskiego obyczaju, którzy skazuje na pogrzebanie żywcem niewiernej kobiety w trosce o rzekomy honor rodziny. Skazana na śmierć tytułowa Fadia, wcześniej zdradzona przez tych samych ludzi, którzy powinni ją chronić, znajduje niespodziewane wsparcie w… sąsiadach. Ci zaś ryzykują wszystko, by ją ukryć.
Trzymający w napięciu thriller pokazuje bez niedomówień i troski o poprawność obyczajową, polityczną czy religijną ludzkie koszty tzw. zabójstw honorowych i systemu, który je utrwala. Jak pisał po pokazie jeden z recenzentów: Historia Fadii staje się mocnym świadectwem odporności kobiet i wezwaniem do obrony fundamentalnego prawa każdej kobiety do życia wolnego od przemocy, kontroli i strachu – nawet we własnym domu. Zasłużona „Złota Nimfa”, plus Nagroda Specjalna Jury za najlepszy film i kolejna za rolę żeńską dla Yary Jarrar.
„Gomorrah. The Origins” to historia z Neapolu, sprzed kilkudziesięciu lat. Pietro, sprytny dzieciak z slumsów, popełnia drobne przestępstwa z przyjaciółmi, jednocześnie idealizując lokalnego bossa Angelo ‘A Sirena’. Zapatrzenie Pietra będzie miało swą spektakularną cenę ale nie pomoże rozstrzygnąć życiowego wyboru : wierność uczuciom wyniesionym z rodzinnego domu czy niebezpieczna droga na przestępczy szczyt.
Tyle i aż tyle, bo mimo nagrody za najlepsza realizacje, właśnie sposób filmowania, te powłóczyste spojrzenia i przeciągnięte ujęcia, choć sugerują, że autorzy postanowili stworzyć nowa jakość klasycznej opowieści o narodzinach mafii, wyglądają pretensjonalnie a nawet sitcomowo.
Niemiecka „Olivia” podobnie jak poprzedni serial odwołuje się do przeszłości. Oliver od małego uwielbia przebierać się za kobietę. W swoim rodzinnym mieście Springe w Dolnej Saksonii, w latach 80. XX wieku, ta odmienność prowokuje odrzucenie, ośmieszenie i przemoc. Nawet we własnej rodzinie spotyka się ze wstydem i surowością, ukształtowanymi przez głęboko zakorzenione normy i lęki. Dopiero przeprowadzka do hamburskiej dzielnicy St. Pauli daje Oliverowi szansę na odrodzenie. Ale i tam musi najpierw zmierzyć się z ubóstwem, nędzą i inną formą wykluczenia. Mimo wątpliwości otoczenia i przeciwności losu, bohater w końcu odkrywa szczęśliwą kartę, staje się Olivią Jones, ikoną drag, artystką, właścicielką barów i klubów w St. Pauli oraz publiczną orędowniczką tolerancji i różnorodności. Film biograficzny oparty na życiu Olivera Knöbla, znanego lepiej jako najsłynniejsza niemiecka drag queen “Olivia Jones”. Bardzo dobra gra, a nawet kreacja Johannesa Hegemanna, w Monaco nagrodzona „Złota Nimfą”.
Duński „The Uniform” to z pozoru jeszcze jeden policyjny serial, których rocznie powstaje na świecie kilkadziesiąt. Punktem wyjścia jest zdarzenie w centrum Kopenhagi. Gdy uczeń akademii policyjnej strzela i rani agresywnego młodego mężczyznę podczas brutalnego zatrzymania, śledztwo się rozpoczyna, ponieważ sprawa rodzi poważne pytania o użycie siły i szkolenie policyjne. Gdy incydent trafia na pierwsze strony gazet, publiczne oburzenie i presja polityczna rozpalają zaciętą walkę o kontrolę nad przyszłością organów ścigania.
SERIALOWA KONFEKCJA
Eugenio Monti był wielkim mistrzem bobslejów, tytułowym „Latającym Czerwonym” a na co dzień eleganckim, zuchwałym i zdolnym stawiać czoła życiu z taką samą intensywnością, z jaką wnosił je na tor. Marzył o złotym medalu olimpijskim, jedynym, którego brakowało mu w kolekcji triumfów. Na Igrzyskach Olimpijskich w Innsbrucku w 1964 roku zwyciężyła jednak jego sportowa postawa, Monti pomógł rywalowi, dzięki czemu ten zwyciężył. Ten akt przyniósł mu Nagrodę Pierre’a de Coubertina, ale złoty medal zawisł na jego szyi dopiero cztery lata później, w Grenoble. „ Rosso Volante” -serialowa konfekcja mimo wysiłków, by aspirowała do klasy wyżej.
Zrealizowana na Wyspach Brytyjskich „The Other Bennest Sister” to niestety, telewizyjna ramota, oparta na bestsellerowej powieści Janice Hadlow o tym samym tytule, która- jak zapewniali realizatorzy- rzuca nowe światło na Mary Bennet – pozornie zwyczajną i często pomijaną siostrę z „Dumy i uprzedzenia” Jane Austen. Podążamy za nią, kiedy wychodzi z cienia sióstr, by odnaleźć własną tożsamość i cel, stając się po drodze centrum wielkiej historii miłosnej. Nie jesteśmy jednak w stanie zapomnieć o całej sztuczności bohaterów i ich otoczenia.
I jeszcze amerykańskie „Ponies” czyli w osoby bez znaczenia, w żargonie wywiadowczym właśnie „Kucyki”. W Moskwie lat 70. takie Ponies, dwie sekretarki ambasady USA zostają agentkami CIA po śmierci swoich mężów, odkrywając spisek związany z zimną wojną. Ciekawe w tym serialu są tylko typy charakterologiczne pary bohaterek, zawodzi inscenizacja i droga na scenariuszowe skróty.
BLISKO ŻYCIA
Z części pozafilmowo- serialowej festiwalu w Monte- Carlo zwracał uwagę, pokazany na specjalnym seansie dokument „Iran, Izrael i bomba” Miyuki Droz i Sylvaina Lepetita dowodzący, że od połowy lat 2000. izraelskie służby wywiadowcze prowadzą spektakularne operacje wymierzone w Iran, które mają skutecznie zakłócić wszelkimi dostępnymi sposobami realizację teherańskiego program nuklearnego.
Aby opowiedzieć historię tych dwóch dekad, twórcy uzyskali dostęp do kluczowych aktorów i świadków, w tym byłego szefa izraelskich służb wywiadowczych oraz członków irańskiej Gwardii Rewolucyjnej. Aby ożywić historię, która śledzi izraelskich komandosów w akcji i wchodzi do wnętrza irańskich elektrowni jądrowych, dokument wykorzystuje animacje z lotu ptaka i pozwala zajrzeć za kulisy tych operacji.
„Iran, Izrael i bomba” to przykład dobrego wykorzystania zarówno osobowych źródeł jak i możliwości, jakie daje dzisiejsza technika zdjęciowa.
JANUSZ KOŁODZIEJ
