III SHORT Festivalowski FF, Płock: 24 powody do śmiechu

Z całego świata zgłoszono 324 propozycje do trzeciej edycji Międzynarodowego Konkursu Filmów Krótkometrażowych, który odbywał się w Płocku w ramach piątego już wydania festiwalu sztuki komediowej BIG Festivalowski.  Obejrzała je pracowicie komisja selekcyjna i wybrała do finałowych pokazów 24 w tym 5 polskich, co nie było pewnie zadaniem łatwym, bo reprezentowane były tu nie tylko wszystkie  gatunki czy komediowe style, maniery i pomysły ale też możliwości produkcyjne i dystrybucyjne.

Inaczej promuje się na świecie skromny, szkolny film debiutującego filmowca, inaczej laureat wielu nagród i oscarowy nominat . Za jednym stoi poważna i bogata stacja telewizyjna o kontynentalnym zasięgu, za innym małe studio, próbujące dopiero swych sił na medialnym rynku. Technologia i wszech dostępny Internet ułatwiają jednak znakomicie kontakt ze światem, więc poza wszystkim, po raz kolejny trzeba przyznać rację klasykowi wieszczącemu przed wiekiem, że kino to wciąż  jest najważniejszą ze sztuk!

Wydaje się, że zarówno dla selekcjonerów, jak i dla jurorów, przy ocenie zakwalifikowanych do konkursu propozycji, liczył się jednak przede wszystkim dobry, chętnie zaskakujący czy nawet oryginalny pomysł plus profesjonalna realizacja, a oba te czynniki podparte czytelnym adresatem, bo bez widza filmowe działanie, a już szczególnie w komediowym odcieniu,  nie ma sensu.

Zestaw finałowy w zdecydowanej większości nie zawiódł poziomem artystycznym i realizacyjnym, ciekawił różnorodnością definicji ekranowej zabawy, śmiechu i satyry.

Jury w składzie: aktor i reżyser Olaf Lubaszenko, scenarzystka i producentka Ilona Łepkowska, montażystka Magda Chowańska i aktor Kirył Pietruczuk  wybrało najlepsze filmy tegorocznej edycji.

GRAND FESTIVALOWSKI otrzymał irlandzki film  „Retirement Plan”, Johna Kelly`ego:   Za ujęty w czystej, szlachetnej formie humanistyczny przekaz, który jest zarazem ostrzeżeniem, ale i rodzajem terapii.

Nominowany do Oscara® krótkometrażowy film animowany opowiada historię Raya (Domhnall Gleeson) fantazjującego o wszystkim, co chciałby robić na emeryturze, gdy w końcu będzie miał na to „czas”. Spis jest obszerny i momentami zaskakujący, bo jest w nim i taki moment, kiedy senior zaczepia atrakcyjne dziewczyny podczas spaceru albo obżera się zakazanymi przez lekarza i otoczenie łakociami ale też z lubością wyleguje się samotnie w wysokiej trawie. Całość narysowana konwencjonalną kreską i bez graficznych fajerwerków ale utrzymana w świetnym tempie i z pointami bezbłędnie kwitującymi kolejne sekwencje. Czysta filmowa robota i oczywiście zasłużony, kolejny już laur choć pewnie autorzy nawet nie wiedzieli, że ich dzieło gości właśnie i zdobywa główny laur  na małym polskim festiwalu. W Płocku zyskał także uznanie publiczności, która przyznała mu swą nagrodę.

Warto dodać, że „Retirement Plan” zwyciężył wcześniej w kilku innych festiwalach m.in. w Teksasie i Palm Springs, zdobył też w ubiegłym roku nominację do Oscara.

SMALL FESTIVALOWSKI przypadł polskiemu filmowi „Spiritus Sanctus” Michała Toczka, wyprodukowany w Studiu Munka SFP . W uzasadnieniu znalazło się zdanie: Za oryginalny pomysł scenariuszowy zrealizowany z perfekcją warsztatową i poczuciem humoru.

Jak przy tej okazji przypomniała strona internetowa SFP to kolejna już nagroda dla tej produkcji, która w maju tego roku miała światową premierę na festiwalu w Cannes. Potem prezentowana była na licznych imprezach filmowych w Polsce, m.in. w Krakowie, Koszalinie, Nowogardzie, Radomiu, Wrocławiu a ostatnio w Kazimierzu nad Wisłą. We wrześniu powalczy o laury podczas 51. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.
Równolegle obraz Michała Toczka kontynuuje międzynarodową drogę festiwalową. Obecnie prezentowany jest na objazdowym festiwalu Courts Circuit 66 we francuskich Pirenejach, a w kolejnych miesiącach czekają go m.in. pokazy w Grecji, Kanadzie i Albanii.

Jury  III SHORT Festivalowski postanowiło także przyznać HONOROWE WYRÓŻNIENIE filmowi belgijskiemu „Not Really Chilli”, który firmowali Louise-Marie Colon, Elodie Verheyden oraz kolektyw czternaściorga dzieci. – Dla niezwykłego filmu, brawurowo zrealizowanego przez dziecięcy kolektyw o niezwykłej wyobraźni.

Świetny był amerykański „Candy Bar” (reż. Nash Egerton) , którego bohaterka, kilkuletnia dziewczynka wymyśliła znakomity sposób na darmowe słodycze i przekąski w drogim multipleksie. Po prostu w kolejce „zauważyła” uderzające podobieństwo stojącego za nią faceta do jej… zmarłego tatusia. Wzruszony klient nie mógł wiedzieć, że za to podobieństwo przyjdzie mu zapłacić wysoki rachunek, bo mała nie ograniczała się z zamówieniem .

Festiwalową publiczność rozśmieszył także Jakub Michnikowski, którego „Balony”  opowiadające o losach sympatycznej i zmagającej się z przeciwnościami losu rodzinki, mają z pewnością swe fabularne źródło w klasycznym czeskim poczuciu humoru. (JK)